Debiut

Po otrzymaniu zestawu startowego przystąpiłam do testów. Oczywiście na sobie. Ofiarą padły przede wszystkim moje paznokcie u stóp. Chciałam wypracować swoją technikę, jednocześnie nie odstępując od ogólnie przyjętych standardów wykonania manicure hybrydowego. Zależy mi na tym, aby przede wszystkim nie niszczyć paznokci, dlatego słowo „ofiara” użyte powyżej jest zdecydowanie nie na miejscu. To że w czasie noszenia hybrydy paznokcie wyglądają pięknie, to prawie fakt, ale najważniejsze jest to, co dzieje się później, po jej zdjęciu. I chciałabym, żeby takie motto towarzyszyło mojej przygodzie z hybrydą. Jak u lekarzy – przede wszystkim nie szkodzić.

Poniżej zamieszczam zdjęcia z mojego debiutu na dłoniach mojej koleżanki z pracy. Obawiałam się, że malowanie czyichś paznokci będzie znacznie trudniejsze, że będzie drżała mi ręka, ale nic z tego! Jestem z siebie bardzo zadowolona, wszystko wyszło ładnie i było wykonane moją pewną, choć jeszcze niedoświadczoną ręką.

Ps. Ten plaster na dłoniach miała już wcześniej, zatem nie jest to rana wojenna powstała u mnie w czasie zabiegu.

Reklamy

Po godzinach

W mojej pracy (obsługa klientów zagranicznych, tłumaczenia, korepetycje) brakowało mi czegokolwiek twórczego. Owszem, podtrzymywanie relacji z klientem, pomysłowe lekcje, kreatywne tłumaczenia, to również jest swego rodzaju proces twórczy, ale nie pozostawia śladu, który byłby widoczny gołym okiem. Fakt, dobrze widzi się tylko sercem, ale czy umiem zrobić coś, co byłoby po prostu ładne? Przeglądając oferty, całkiem przypadkiem, trafiłam na światło, które da mi moc, a nie wymaga wielkiego talentu. Oczywiście, to tylko lampa, bo ja chciałam tylko zrobić coś ładnego i sprawić tym sobie i komuś odrobinę przyjemności. A przede wszystkim pozostawić widoczny ślad swojej działalności, przynajmniej po godzinach. Czy uważacie, że relaks powinien być daleki tematycznie od pracy? Czy też najlepszą opcją jest praca-pasja? Czy jest recepta uniwersalna na spędzanie czasu wolnego w sposób twórczy i jednocześnie odprężający?

Pozdrawiam i tym samym witam na moim blogu!
Zaczęłam zdecydowanie nielingwistycznie, proszę mi wybaczyć.

hybryd